Region

Nowy teren ZUO: co, kiedy i za ile?

03
kwi 2026

Zakład Utylizacji Odpadów stał się w końcu właścicielem niezbędnej mu dla dalszego rozwoju działki. Miasta: Siedlce i Sokołów Podlaski, a także gminy powiatu siedleckiego mogą odetchnąć z ulgą, bo to rozwiąże im problem gospodarki odpadami na najbliższe 30 lat. Jak ma wyglądać zagospodarowanie świeżo pozyskanej nieruchomości?

Najpilniejszą sprawą będzie utworzenie nowej (trzeciej) kwatery składowiska. Obecne jest już całkowicie zapełnione i większość odpadów z obszaru działania ZUO „jedzie w Polskę”, co oczywiście jest bardzo kosztowne. Zanim jednak materiał pozostały po wysortowaniu surowców wtórnych i frakcji kalorycznej trafi na nowe miejsce, trzeba dopełnić kilku czasochłonnych formalności. Pierwszą jest wprowadzenie nowej kwatery do Wojewódzkiego Planu Gospodarki Odpadami, drugą – przygotowanie i uzyskanie decyzji środowiskowej, a trzecią – zmiana miejscowego planu zagospodarowania, względnie przejście procedury zintegrowanego planu inwestorskiego. Wszystkie te działania będą prowadzone równolegle, ale i tak potrzebny na to czas trzeba liczyć w miesiącach, a nie w tygodniach.

Tylko dla naszych

Nowa kwatera nie zajmie całej powierzchni nowej działki. Po pierwsze dlatego, że dzisiaj do trwałego składowania trafia o wiele mniej śmieci niż przed laty. Skuteczniejszy jest odzysk surowców wtórnych, sporo idzie do spalenia, a i technologia zgniatania pozostałych resztek jest bardziej wydajna. Po drugie, udziałowcy ZUO postanowili obchodzić się z pozyskanym miejscem bardzo oszczędnie. Na składowisko nie będą przyjmowane śmiecie z całego regionu, tylko z gmin będącymi współwłaścicielami zakładu. To świadoma decyzja, podjęta po długich dyskusjach. Choć na przyjmowaniu śmieci z zewnątrz spółka mogłaby doraźnie dobrze zarobić, zdecydował interes długofalowy, czyli możliwość obsługiwania miasta i okolicznych gmin przez ok. 30 lat.



Ze smrodkiem pod dach

Co będzie zatem z pozostałym miejscem? Część jest już zajęta przez utworzony wcześniej punkt selektywnej zbiórki. Inna część pójdzie pod dużą inwestycję, jaką będzie instalacja fermentacji poziomej suchej. Jest to forma przetwarzania odpadów „bio”, bardziej zaawansowana od obecnego kompostowania pryzmowego. Proces technologiczny będzie się odbywał w uszczelnionej hali, co znacznie zredukuje nieprzyjemne zapachy. Będzie też bardziej efektywny, bo produktem końcowym będzie biogaz, kompost i nawozy/polepszacze gleb. Wydajność zaplanowano z zapasem na przyszłość, na poziomie 20 tys. ton rocznie.



Gruby pieniądz
Skąd spółka weźmie pieniądze? Jeśli chodzi o przygotowanie nowej kwatery, to z tym problemu nie będzie. Nie jest to groszowa sprawa, ale ZUO jest w stanie zrobić to ze środków własnych i z kredytów komercyjnych. To rzecz opłacalna, która się szybko zwróci.

Inaczej ma się sprawa z instalacją fermentacyjną. Jej orientacyjny koszt to 80-100 mln zł, a na tyle spółka samodzielnie już się nie „szarpnie”. Ponieważ jednak tego rodzaju przetwarzanie odpadów zalicza się do priorytetów ministerstwa klimatu i środowiska, jest szansa na sporą dotację z NFOŚiGW.



Ani las, ani stok

A co ze starym składowiskiem? ZUO ma już plany jego rekultywacji. Wbrew pojawiającym się tu i ówdzie spekulacjom, nie zamierza tam sadzić lasu ani budować stoku narciarskiego. Wyniesione kilkanaście metrów ponad otaczający teren, niczym nie zacienione powierzchnie chce wykorzystać na farmę fotowoltaiczną. Wypróbowano to już w paru miejscach w Polsce i wydaje się to lepszym rozwiązaniem, niż zastawianie panelami dobrych gruntów rolnych.



Informacje na ten temat znajdziecie Państwo również tutaj: https://siedlce.podlasie24.pl/region/zuo-ma-miejsce-na-rozwoj-20260401071931
Nasz reporter jest do państwa dyspozycji:
Adam Białczak
+48.500187558

0 komentarze

Podpisz komentarz. Wymagane od 5 do 100 znaków.
Wprowadź treść komentarza. Wymagane conajmniej 10 znaków.