Klasyka na dobry początek. „Damy i huzary” zainaugurowały XIV edycję festiwalu „Sztuka plus Komercja” /WIDEO/
Siedlce
Niedz. 18.10.2026 11:03:01
18
paź 2026
paź 2026
Klasyka i komercja – dwa światy, które mogą się doskonale uzupełniać. Udowodnił to spektakl „Damy i huzary” Teatru Klasyki Polskiej, który zainaugurował XIV edycję Ogólnopolskiego Festiwalu Teatrów „Sztuka plus Komercja”. W piątek, 16 października, na scenie teatralnej Centrum Kultury i Sztuki w Siedlcach publiczność mogła zobaczyć pełną humoru opowieść Aleksandra Fredry. Na scenie wystąpił również Jarosław Gajewski – tegoroczny patron festiwalu i dyrektor Teatru Klasyki Polskiej.
Inaugurację tradycyjnie rozpoczęły uroczyste otwarcie festiwalu i symboliczne uderzenie w gong. Ten wyjątkowy rytuał co roku zapowiada kolejną edycję wydarzenia. Zgromadzoną publiczność powitał Adam Tarkowski, dyrektor Centrum Kultury i Sztuki w Siedlcach. W swoim wystąpieniu podkreślił, jak ważne jest zachowanie równowagi między spektaklami komercyjnymi a polską klasyką. To właśnie ich połączenie może stworzyć interesującą propozycję dla widzów, łączącą różne teatralne światy. Dyrektor podziękował również wszystkim za zainteresowanie festiwalem.W inauguracji uczestniczyli także Tomasz Hapunowicz, prezydent miasta Siedlce, oraz Iwona Księżopolska. Prezydent zwrócił uwagę na wyjątkową rolę teatru, jego liczne walory oraz emocje, jakie potrafi wywoływać w widzach.
Klasyka, która wciąż bawi i zachwyca
Choć premiera „Dam i huzarów” Aleksandra Fredry w wykonaniu Teatru Klasyki Polskiej odbyła się 19 czerwca br., w 233. rocznicę urodzin autora, wszystko wskazuje na to, że przedstawienie jeszcze długo będzie cieszyć się zainteresowaniem publiczności. Spektakl w reżyserii Karoliny Labahua to pełna humoru opowieść, której dopełnieniem są dopracowana scenografia, kostiumy i znakomite dialogi.
Przedstawienie udowadnia, że klasyka nie traci na aktualności. Bawi, zaskakuje i zachęca do refleksji, a kiedy zostaje zrealizowana z taką dbałością o szczegóły, trudno rozstać się z teatralną sceną. Siedlecka publiczność mogła przekonać się o tym osobiście. „Damy i huzary” zachwyciły widzów wdziękiem, naturalnym komizmem sytuacyjnym i starannością wykonania.
Sztuka przedstawia zderzenie dwóch odmiennych światów. Z jednej strony mamy mężczyzn – przywiązanych do konkretnych zasad, ceniących porządek i przekonanych o słuszności własnych racji. Z drugiej pojawiają się kobiety – wrażliwe, delikatne, a jednocześnie żywiołowe i pełne emocji. Spotkanie tych dwóch rzeczywistości wywraca do góry nogami spokojne dotąd życie Majora (Jarosław Gajewski).
Wszystko zaczyna się od wizyty jego towarzyszy z pułku: Rotmistrza (Andrzej Mastalerz), Kapelana (Dariusz Kowalski) oraz Porucznika (Sebastian Fabijański). W tym samym czasie do domu Majora przybywają również jego siostra Orgonowa (Wiktoria Gorodecka) z córką Zofią (Julia Grenda), Dyndalska (Agata Piotrowska-Mastalerz) oraz Aniela (Marta Dylewska). Niespodziewana wizyta pań burzy ustalony porządek i stawia mężczyzn w zupełnie nowej sytuacji.
Damsko-męska rewolucja w domu Majora
Przybycie kobiet przewraca świat mężczyzn o 180 stopni. Dotychczasowe rozrywki, takie jak polowanie, gra w karty czy szachy, nagle przestają być oczywistym wyborem. Jak odnaleźć się w nowej sytuacji i co zrobić, gdy dotychczasowe zasady przestają obowiązywać? Czy nieuchronnie musi dojść do damsko-męskiej wojny?
Zderzenie dwóch światów prowadzi do serii zabawnych sytuacji, a konsekwencje kolejnych wydarzeń odczuwają wszyscy bohaterowie. Szybko okazuje się również, że jedna z dam przyjechała z konkretnym zamiarem – chce wydać córkę za samego Majora, zapewniając jej tym samym godny i bezpieczny byt. Pozostałe kobiety nie zamierzają jednak pozostawać w tyle i również postanawiają zawalczyć o względy mężczyzn.
Jak to bywa z każdą rewolucją, początkowo nie brakuje zamieszania, emocji i nieporozumień. Z czasem jednak sytuacja zaczyna się porządkować, a bohaterowie muszą odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Wszystko to przedstawiono z charakterystycznym dla Fredry humorem, który sprawia, że nawet najbardziej skomplikowane relacje nabierają lekkości.
Fredrowski humor i współczesne problemy
Cały spektakl utrzymany jest w charakterystycznym, fredrowskim stylu. Nie brakuje wyrazistych postaci, błyskotliwych dialogów, humoru sytuacyjnego, a momentami także groteski. Połączenie świetnej gry aktorskiej, dopracowanych dialogów i przemyślanej realizacji sprawia, że historia sprzed lat pozostaje zaskakująco aktualna.
Pod warstwą humoru i licznymi wybuchami śmiechu kryje się refleksja nad ludzkimi słabościami i popełnianymi błędami. Spektakl w interesujący sposób podejmuje również temat relacji damsko-męskich, a zwłaszcza trudności w porozumiewaniu się, które często prowadzą do nieporozumień, konfliktów, a nawet małych domowych wojen.
Teatr Klasyki Polskiej udowadnia, że do stworzenia interesującego przedstawienia nie potrzeba nadmiaru środków. Prosta, ale dobrze dopasowana scenografia oraz przemyślane kostiumy doskonale współgrają z charakterem sztuki. Całość bawi, wzrusza i skłania do zastanowienia się nad samym sobą.
Przecież nikt z nas nie jest idealny. Każdemu zdarzają się błędy, gafy i niezręczne sytuacje. Podobnie jest z bohaterami „Dam i huzarów”, którzy przeżywają różne emocje – od frustracji i smutku po radość i nadzieję. Każda z tych emocji ma swoje uzasadnienie i sprawia, że postaci stają się bliższe widzom.
Fredrowski humor pozwala spojrzeć na ludzkie przywary z dystansem, a jednocześnie dostrzec w nich coś znajomego. Co ciekawe, każdy widz może odnaleźć w tej historii coś innego. I właśnie na tym polega siła klasyki – w humorystycznym zwierciadle dostrzegamy nie tylko bohaterów, ale również samych siebie.
„Damy i huzary” Teatru Klasyki Polskiej rzuciły rękawicę kolejnym festiwalowym spektaklom i postawiły ważne pytanie o miejsce klasyki we współczesnym teatrze, w którym nie brakuje propozycji komercyjnych. Choć trudno bezpośrednio porównywać te dwa światy, jedno pozostaje pewne: do klasyki warto wracać. To właśnie ona stworzyła fundament, na którym rozwijał się teatr, i do dziś potrafi bawić, wzruszać oraz skłaniać do refleksji.
Kto wystąpił na scenie?
W spektaklu inaugurującym XIV edycję festiwalu w Siedlcach wystąpili:
Marta Dylewska – Zuzia
Justyna Fabisiak – Józia
Henryk Gołębiewski – Rembo
Paweł Lipnicki – Grzegorz
Andrzej Mastalerz – Rotmistrz
Agata Piotrowska-Mastalerz – Pani Dyndalska
Jarosław Gajewski – Major
Wiktoria Gorodecka – Pani Orgonowa
Dariusz Kowalski – Kapelan
Julia Grenda – Zofia
Piotr Kramer – Edmund
Przedstawienie zakończył piękny polonez w wykonaniu aktorów ubranych w barwne kostiumy. Finał nagrodzono gromkimi brawami publiczności.
W ramach XIV edycji Ogólnopolskiego Festiwalu Teatrów „Sztuka plus Komercja” widzowie zobaczą łącznie osiem spektakli konkursowych oraz pięć wydarzeń towarzyszących, wśród których znajdą się koncerty i inne propozycje kulturalne.
O tym, który spektakl zwycięży, zdecydują głosy jury, dziennikarzy lokalnych mediów oraz publiczności, której opinia również odgrywa bardzo ważną rolę.
Zobacz Galerię
34 Zdjęć


0 komentarze