Sport

„Twarda Skóra” rowerzystów /AUDIO/

25
sie 2026

Najbliższa sobota, 29 sierpnia, upłynie w powiecie siedleckim pod znakiem dwóch kółek. I to w całym, nie tylko w jakimś wybranym punkcie. Tego dnia odbędzie się bowiem wyścig „Twarda Skóra”, którego trasa przecina wszystkie gminy powiatu siedleckiego.

To wędrująca impreza. Odbywa się w ramach powiatu siedleckiego, ale każdego roku jej start i meta przenosi się do innej gminy. Dlaczego przyjęto taką formułę i skąd taka dziwna nazwa całości – przypomina pomysłodawca, Grzegorz Góral:


Korczew szykuje się na naprawdę duże wydarzenie. Uczestników będzie kilkuset, starty ruszają więc już o godzinie 8.00, a zawodnicy będą wyjeżdżać w trasę w grupach po 12, w trzyminutowych odstępach. Korczew jest malowniczą miejscowością, chwali się odrestaurowanym po pożarze i ponownie udostępnionym do zwiedzania pałacem. Zawodnicy, którzy wyścig ukończą (oraz czekające na nich rodziny, znajomi i kibice) nie będą się więc przez ten cały dzień nudzić – zapewnia wójt Sławomir Wasilczuk:



Wyścig rozgrywany jest na dwóch dystansach. „Twarda Skóra” ma trasę przecinającą wszystkie gminy powiatu, liczącą 214 km. „Mała Twarda Skóra” to 125 km. Dla amatora może to wyglądać trochę przerażająco, ale chętnych nie brakuje. Mówi Danuta Pasiak, kierownik biura Lokalnej Grupy Działania Ziemi Siedleckiej i ponownie Grzegorz Góral.


Taki wyścig to wielkie wyzwanie organizacyjne. Dziesiątki dróg do zabezpieczenia, opieka medyczna, pomiar czasu, łączność, oznakowanie i tak dalej. Organizatorzy mają już parę lat doświadczenia, podkreślają dobrą współpracę z poszczególnymi gminami, a szczególnie nisko kłaniają się ochotniczym strażom pożarnym, które zajmują się wspomnianym zabezpieczeniem. Ale i tak przygotowania do kolejnego wyścigu zaczynają się nie na miesiąc, dwa czy trzy „przed”, ale zaraz po zakończeniu poprzedniego.

Warto dodać, że LGD Ziemi Siedleckiej szykuje dla kibiców i uczestników dodatkowe atrakcje. Jedną z większych ma być obecność legendy polskiego kolarstwa – Czesława Langa. Wicemistrz olimpijski, organizator Tour de Pologne, czyli najwyższa półka profesjonalnego sportu rowerowego.

Organizatorzy zapraszają zainteresowanych do kibicowania i… naśladowania. Wiele jest osób, które korzystają z roweru w codziennych, kilkukilometrowych dojazdach do pracy. Nie brakuje też takich, którzy w ramach weekendowych wycieczek robią po kilkadziesiąt kilometrów. Perspektywa ścigania się na dystansach kilka razy większych budzi w nich jednak reakcję „za dużo, to nie dla mnie”.

Grzegorz Góral zachęca: przyjedźcie pokibicować, a potem pogadajcie z tymi, co jadą. Na pewno usłyszycie kilka dobrych rad, jak zabrać się za duże dystanse, żeby to wyszło na zdrowie, a nie przyprawiło o kontuzję.


Nasz reporter jest do państwa dyspozycji:
Adam Białczak
+48.500187558

0 komentarze

Podpisz komentarz. Wymagane od 5 do 100 znaków.
Wprowadź treść komentarza. Wymagane conajmniej 10 znaków.

Najnowsze informacje

Facebook