Rywalizacja Siedlec o Rowerową Stolicę Polski zakończona wspólnym rajdem
Siedlce
Śr. 01.07.2026 17:45:11
01
lip 2026
lip 2026
Równo o północy, z 30 czerwca na 1 lipca, dobiegła końca rywalizacja Siedlec o tytuł Rowerowej Stolicy Polski 2026. Zwieńczeniem miesięcznej akcji był wspólny, rodzinny rowerowy rajd.
Zwieńczeniem miesięcznej rywalizacji był „Finałowy Rajd Rowerowy”, który odbył się we wtorek, 30 czerwca. Tego dnia przed Urzędem Miasta Siedlce zebrali się pasjonaci dwóch kółek, aby wspólnie przejechać ostatnie 20 km na rzecz miasta. Upał i wysoka temperatura nie zraziła nawet dzieci i seniorów. Wspólny rajd miał na celu nie tylko „dokręcić” ostatnie kilometry, ale również był okazją do wspólnego zakończenia rywalizacji.Trasa rajdu biegła początkowo głównymi ulicami Siedlec: Piłsudskiego, Starowiejską, a następnie obrzeżami miasta. Metę rajdu stanowił mural przed Centrum Kultury i Sztuki w Siedlcach. Tam odbył się wielki finał akcji, podczas którego nagrodzono najaktywniejszych rowerzystów.
Maciej Nowak, wiceprezydent miasta podziękował wszystkim za zaangażowanie i wspólne kręcenie kilometrów dla Siedlec. Następnie wręczono nagrody za tegoroczną rywalizację w walce o tytuł Rowerowej Stolicy Polski 2026. Nagrody przyznano rowerzystom, którzy przejechali co najmniej 300 kilometrów, i które zostały zarejestrowane w aplikacji Aktywne Miasta. Łącznie wylosowano nagrody aż dla 20 rowerzystów. Wręczono 14 rowerów oraz inne nagrody rzeczowe. Zwieńczeniem rajdu i losowania był koncert na scenie plenerowej CKiS.
Choć tegoroczna edycja rywalizacji o Rowerową Stolicę Polski oficjalnie się zakończyła, to wciąż trwa przeliczanie rankingu. Organizatorzy wciąż doliczają aktywności zakończone przed północą, 30 czerwca. Prowadzona jest także weryfikacja poprawności wykonanych treningów. Oficjalne wyniki zostaną ogłoszone 8 lipca.
Choć z wstępnych rankingów wychodzi, że Siedlce w tym roku na podium nie staną, to nie da się ukryć, że ta rywalizacja pokazała, że Siedlczanie chętnie spędzają czas na rowerze, przemieszczają się nim do pracy, a także nawzajem się integrują do wspólnego jeżdżenia i spędzania wspólnie czasu.
Z nieoficjalnych obliczeń wynika, że uczestnicy akcji przejechali około 774 338,07 km i na razie plasują się na czwartym miejscu wśród innych miast w ogólnopolskiej tabeli. Najwięcej kilometrów dla miasta przejechał Siedlecki Klub Turystyki Rowerowej Doktorek- około 68 755,23 km.
Dla nas miłą niespodzianką jest to, że nasz słuchacz, Wojciech Domański z Łukowa, kręcił kilometry właśnie dla Katolickiego Radia Podlasie i wykręcił ich najwięcej. Bardzo dziękujemy.
Zobacz Galerię
111 Zdjęć



6 komentarze
Na 80 zdjęciu zauważyłem pojazd z głośnikiem, który przypomina (nie jestem pewien czy to ten sam) 'przewodnika' dwóch przejazdów rowerowych w poprzednim miesiącu. Ostatni odbył się w piątek, prawie przed godz. 22. I do tej pory się zastanawiam: kto wpadł na pomysł, aby z głośną muzyką przejechać przez osiedle mieszkaniowe w tak późnej porze?; czy starsi lub schorowani mieszkańcy (łącznie z ich opiekunami), ew. zmęczeni po całym tygodniu pracy i jednocześnie szukający ciszy do regeneracji i wypoczynku, nie mają prawa do spokoju?; dlaczego takie imprezy nie odbywają się wcześniej, chociażby w godzinach około południowych (a dla pracujących uczestników np. w sobotę)?; czy hasło "miasto przyjazne" obejmuje wszystkie grupy mieszkańców?; czy ew. grupy wymienione w drugim pytaniu zostały wykluczone z "przyjaźni"?
80te zdjęcie jest już ze sceny. Poza tym co mają ludzie w upał jeździć bo masz takie zachcianki?
Przejazd skończył się przed przed 21. Był dynamiczny, więc nigdzie nie zatrzymywał się i nie hałasował. Autora poruszyło jego wyobrażenie jak mogło być w jego mniemaniu... Komentarz z obszar intelektualistów od SOKU Z BURAKA.
I właśnie o tym rodzaju tzw. 'nowej empatii', wspominałem. Swoją drogą liczyłem na wyższy poziom niż metoda "Argumentum ad personam". PS. Czas możemy w prosty sposób zweryfikować na nagraniach (nie tylko z kamer monitoringu). A drugi argument: jeśli "nie hałasował", to proponuję przeprowadzenie wywiadu ilościowego wśród mieszkańców, których mieszkania znalazły się na drodze przejazdu. Jeśli pojawi się sprzeciw to zadaję pytanie pomocnicze: dlaczego został użyty samochód z nagłośnieniem, skoro do 'pilotowania' wystarcza auto z sygnalizacją świetlną?
Ekran przetrzyj bo zaplułeś w tej frustracji
Rozumiem, że argumenty ze strony atakujących zostały wyczerpane.