Pogoń Siedlce: spokojne utrzymanie, ale niedosyt pozostał
Siedlce
Wt. 16.06.2026 12:24:47
16
cze 2026
cze 2026
Sezon 2025/2026 był dla Pogoni Siedlce drugim z rzędu na poziomie Betclic I ligi. Tym razem nie było nerwowej walki o utrzymanie do ostatnich minut sezonu, jak rok wcześniej. Biało-niebiescy zapewnili sobie pozostanie na zapleczu Ekstraklasy kilka kolejek przed końcem i ostatecznie zakończyli rozgrywki z dorobkiem 36 punktów, czyli o sześć więcej niż sezon wcześniej.
Jesienią Pogoń prezentowała się bardzo solidnie. Drużyna Adama Noconia punktowała regularnie i przede wszystkim imponowała organizacją gry w defensywie. Na półmetku rozgrywek siedlczanie należeli do zespołów z jedną z najmniejszą liczbą straconych bramek w lidze. To właśnie szczelna obrona przez długi czas pozwalała utrzymywać bezpieczny dystans nad strefą spadkową.Przez większość sezonu Pogoń utrzymywała się w dolnej części środka tabeli, najczęściej zajmując miejsca między 9. a 11. pozycją. Jedynie po bardzo dobrej serii na początku rozgrywek udało się na chwilę wskoczyć nawet na 5. miejsce. Wiosną sytuacja zaczęła się jednak stopniowo pogarszać. Każda kolejna strata punktów powodowała osuwanie się w tabeli, a słaba końcówka sezonu zamieniła się w równię pochyłą. Ostatecznie Pogoń zakończyła rozgrywki na 15. miejscu, co przy spokojnym utrzymaniu trudno uznać za wynik zły, ale jednocześnie pozostawia poczucie niewykorzystanego potencjału po obiecującej pierwszej części sezonu.
Po zimowej przerwie obraz drużyny wyraźnie się zmienił. W 2026 roku Pogoń wygrała zaledwie cztery spotkania, dwa zremisowała i aż dziesięć razy schodziła z boiska pokonana. Słabsza postawa w rundzie wiosennej sprawiła, że wcześniejsze bardzo dobre statystyki defensywne przestały wyglądać tak imponująco, a końcówka sezonu pozostawiła spory niedosyt.
Największym problemem zespołu była skuteczność. Pogoń zdobyła w całym sezonie tylko 33 bramki, co było najgorszym wynikiem w całej lidze. Trudno znaleźć drugi zespół, który przy tak skromnym dorobku bramkowym zdołałby utrzymać się na tym poziomie rozgrywek. Siedlczanie często potrafili stworzyć sobie sytuacje, ale brakowało wykończenia akcji i jakości pod bramką rywala.
Najlepiej pokazuje to klasyfikacja strzelców drużyny. Najskuteczniejszym zawodnikiem Pogoni był środkowy obrońca Marcin Flis, autor 10 trafień. Część z nich padła po rzutach karnych, ale sam fakt, że defensor został najlepszym strzelcem zespołu, wiele mówi o problemach ofensywnych drużyny. Najlepszy z napastników, Karol Podliński, zdobył sześć bramek. Trzeba jednak pamiętać, że pełnił on specyficzną rolę – często grał tyłem do bramki, utrzymywał piłkę i robił miejsce dla partnerów.
W ofensywie warto wyróżnić także Macieja Famulaka. Choć zakończył sezon z dorobkiem dwóch bramek i trzech asyst, był jednym z najbardziej aktywnych zawodników Pogoni. To właśnie on często brał na siebie odpowiedzialność za napędzanie akcji i dawał drużynie impuls w ataku, a jego wpływ na grę był znacznie większy niż pokazują statystyki.
Nie można również zapomnieć o Cezarym Demianiuku. Jedna z największych legend współczesnej Pogoni była najlepszym asystentem zespołu z sześcioma ostatnimi podaniami. Mimo że sam zdobył tylko jedną bramkę, przez cały sezon pozostawał ważnym ogniwem drużyny i wielokrotnie pracował na gole kolegów.
Na osobne wyróżnienie zasługuje trener Adam Nocoń. Po objęciu zespołu w poprzednim sezonie uratował Pogoń przed spadkiem dosłownie w ostatnich minutach rozgrywek, a w obecnym sezonie zapewnił drużynie znacznie spokojniejsze utrzymanie. Nic więc dziwnego, że klub zdecydował się przedłużyć z nim kontrakt aż do końca sezonu 2027/2028.
Ostatecznie cel został zrealizowany. Pogoń utrzymała się w Betclic I lidze bez większych nerwów, ale jednocześnie sezon pokazał, nad czym trzeba pracować. Jeśli siedlczanie chcą w kolejnych rozgrywkach zrobić krok naprzód, przede wszystkim muszą poprawić skuteczność. Przy zaledwie 33 zdobytych golach trudno myśleć o czymś więcej niż walka o utrzymanie. Z drugiej strony stabilizacja na poziomie I ligi i drugi z rzędu uratowany sezon pokazują, że klub powoli buduje coraz mocniejsze fundamenty pod przyszłość.



0 komentarze