Zbiornica Skórzec: spór bez pauzy
Siedlce
Czw. 09.07.2026 18:15:51
09
lip 2026
lip 2026
Nie milkną spory i kontrowersje wokół działalności Zbiornicy Skórzec. Otwarte spotkanie, jakie odbyło się w tej sprawie w połowie czerwca w miejscowej szkole, a także późniejsza o kilka dni sesja rady gminy nie rozwiały wątpliwości i obaw. Protestujące przeciw rozszerzeniu działalności firmy stowarzyszenie opublikowało właśnie w tej sprawie swój list otwarty.
Przypomnijmy: działająca od wielu lat Zbiornica Skórzec to przedsiębiorstwo zajmujące się zbieraniem padłych zwierząt – zarówno dzikich, jak i hodowlanych. Niedawno rozszerzyło swoją działalność, zarówno pod względem ilościowym, jak i stosowanych procesów technologicznych. Okoliczni mieszkańcy uskarżają się na uciążliwy odór i zarzucają właścicielowi firmy rozbudowywanie zakładu bez wymaganych zgód i pozwoleń.Na czerwcowym spotkaniu padła obietnica, że do końca sierpnia Zbiornica zbuduje i uruchomi wydajne systemy oczyszczania powietrza, które znacznie zredukują jej wpływ na otoczenie, a w dalszej perspektywie przeniesie część działalności do nowego zakładu pod Sokołowem Podlaskim. Pisaliśmy o tym w naszej relacji tutaj: https://siedlce.podlasie24.pl/region/zbiornica-skrzoec-pod-spolecznym-ostrzalem-20260617070622.
Spotkanie to nie było to jednak równoznaczne z wciśnięciem przycisku „pauzy” w toczącym się konflikcie. Część jego uczestników wyraźnie deklarowała, że nie będzie bezczynnie czekać do końca wakacji, ale będzie prowadzić w tej sprawie dalsze działania. W połowie tego tygodnia Stowarzyszenie Działamy Pomagamy Skórzec opublikowało list otwarty, który przytaczamy poniżej w całości.
LIST OTWARTY DO OPINII PUBLICZNEJ
Zwracamy się do opinii publicznej, mediów oraz wszystkich, którym zależy na praworządności i zdrowiu obywateli, aby naświetlić krytyczną sytuację w gminie Skórzec. Od miesięcy setki mieszkańców są narażone na drastyczne skutki działalności zakładu Zbiornica Skórzec Sp. z o.o., który w pobliżu domów mieszkalnych, przedszkoli, szkoły i przychodni prowadzi przetwarzanie ubocznych produktów pochodzenia zwierzęcego.
Fakty o nielegalnej działalności zakładu.
Zakład prowadzi przetwarzanie bez pozwolenia zintegrowanego, decyzji środowiskowej oraz pozwoleń wodnoprawnych.
Fakt eksploatacji instalacji poza prawem (przy skali przekraczającej 10 ton odpadu na dobę) oficjalnie potwierdziły kontrole WIOŚ oraz Starosta Siedlecki. Część budynków Zakładu powstawała bez pozwolenia na budowę i jest samowolą budowlaną ponadto niektóre budynki są użytkowane niezgodnie z przeznaczeniem – wybudowane jako magazynowy a eksploatowany w procesie przetwórczym – co zostało potwierdzone w toku kontroli prowadzonych przez Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Siedlcach.
Ogromna skala oddziaływania.
Emisja dławiącego fetoru jest odczuwalna w promieniu nawet 5 kilometrów. W pobliskich placówkach oświatowych przebywa każdego dnia około 700 dzieci. Pod sprzeciwem wobec tej działalności podpisało się już ponad 800 zdesperowanych mieszkańców mieszkających w okolicy zakładu.
Nasza motywacja i dementi kłamstw
W przestrzeni publicznej pojawia się wiele manipulacji mających na celu odwrócenie uwagi od nielegalnej działalności zakładu. Oświadczamy z pełną stanowczością:
1. Działamy wyłącznie altruistycznie. Naszym jedynym celem jest dobrostan społeczny oraz zapewnienie godnych i bezpiecznych warunków do życia dla mieszkańców miejscowości otaczających zakład. Nasza działalność nie jest nastawiona na jakikolwiek zysk.
2. Nie jesteśmy powiązani z deweloperami. Żaden z naszych działaczy nie ma interesu majątkowego w okolicznych działkach, ani nie działa na zlecenie branży nieruchomości.
3. Nie mamy celów politycznych. Całkowicie odcinamy się od lokalnych rozgrywek politycznych, nie posiadamy i nie realizujemy żadnych aspiracji związanych z samorządem gminy.
4. Nie niszczymy firmy na rzecz "obcego kapitału". Nie zależy nam na upadku zakładu. Jako społeczność w pełni akceptowaliśmy dotychczasową działalność firmy jako zbiornicy i punktu zbierania odpadów – na taką działalność zawsze była i jest zgoda społeczna. Kategorycznie sprzeciwiamy się jednak procesowi przetwórstwa, na które nie ma stosownych pozwoleń i które zamienia nasze życie w koszmar.
Wszelkie twierdzenia, że nasz protest ma inne, ukryte dno, są kłamstwem i celową manipulacją, która ma odciągnąć uwagę od łamania prawa przez zakład.
Prawo ochrony środowiska jest jednoznaczne – instalacja eksploatowana bez wymaganego pozwolenia musi zostać wstrzymana. Oczekujemy, że odpowiednie organy zaczną w końcu rzetelnie wykonywać swoje ustawowe obowiązki. Mieszkańcy mają prawo żyć w bezpiecznym środowisku!
Z wyrazami szacunku
Prezes Zarządu Stowarzyszenia Działamy Pomagamy Skórzec
wraz z Mieszkańcami Gminy Skórzec
zdjęcie: archiwum podlasie24



4 komentarze
A najbardziej dziwna że tzw odór z Gołąbka im nie przeszkadza ??????
Gołąbek zrobił w ostatnich latach wiele żeby zniwelować zapach, jednak o opinię najlepiej zapytać mieszkańców. Do innych miejscowości praktycznie nie docierają z tamtą żadne zapachy w przeciwieństwie do smrodu gotowanej padliny ze zbiornicy, którą czuć nawet w promieniu kilku kilometrów od zakładu.
Unikost zrobił w ostatnich latach wiele żeby zniwelować zapach, jednak o opinie najlepiej zapytać mieszkańców. W tym momencie do innych miejscowości nie dociera ten smród w przeciwieństwie do zbiornicy, której przetwórstwo czuć w promieniu kilku kilometrów.
U nas w Grochowie obiecują robić karmę dla zwierząt. My mamy wto wierzyć i słuchać. Jak chcecie to wierzcie w takie zapewnienia. Ale ja myślę że skoro w Skórcu protestują setki osób to coś jest! Niedopuśćmy do jeszcze większego smród jaki teraz jest.