Region

Siedlce drogami żelaznymi stojące

Siedlce Wt. 09.06.2026 17:20:24
09
cze 2026

Ponad półtora wieku, dokładnie 160 lat – tyle czasu Siedlce są połączone ze światem drogami żelaznymi. Dokładając do tego okrągłe 100 lat od utworzenia Polskich Kolei Państwowych, mamy kumulację historycznych okazji. W Archiwum Państwowym w Siedlcach otwarto we wtorek, 9 czerwca, wystawę poświęconą historii siedleckiego węzła kolejowego.

Terespol, Małkinia i nieco zapomniane dzisiaj Bołogoje (dzisiaj fragment prowadzący do Hajnówki) – te trzy linie uczyniły z Siedlec ważny węzeł kolejowy. Zbudowane w czasach zaborów, pełniły kluczową rolę w obu wojnach światowych i wojnie polsko-bolszewickiej. Był czas, że kolejarze i ich rodziny stanowili ponad 15 procent ludności miasta. Nic więc dziwnego, że zostawili w nim trwały ślad: nie tylko w transporcie i gospodarce, ale również w życiu społecznym oraz jako uczestnicy walk o niepodległość.

Jak powiedział Katolickiemu Radiu Podlasie autor wystawy, dr Rafał Dmowski, dyrektor archiwum Uniwersytetu w Siedlcach, zachowanych materiałów jest tyle, że trzeba było ograniczyć zakres wystawy do lat 1866-1945. Bazowano na własnym zasobie Archiwum Państwowego w Siedlcach, ale również na tym, co wypożyczono z biblioteki miejskiej w Sokołowie Podlaskim oraz ze zbiorów prywatnych Adama Krzeskiego z Siedlec i Artura Soszyńskiego z Londynu.

Dyrektor Archiwum Państwowego w Siedlcach, Grzegorz Welik przypomina, że właśnie zaczyna się ogólnopolska akcja „Pamięć kolejowych pokoleń”. Dokumenty i zdjęcia związane z koleją będą zbierać wszystkie państwowe archiwa w Polsce. Odbywa się to z okazji stulecia PKP, a ambasadorem akcji został znany aktor Artur Barciś, który jako pierwszy przekazał materiały ze zbiorów swojej rodziny.

Artur Soszyński i Jacek Michałowski, znawcy historii kolei, z którymi autor wystawy odbywał liczne konsultacje dodają, że siedlecka kolej to bardzo rozwojowy obszar badawczy. Sporo ciekawych materiałów na jej temat wypływa w całej Europie na rynku kolekcjonerskim.

Wiele informacji mogą dostarczyć archiwa rosyjskie, ale do nich (z przyczyn oczywistych) w ostatnich kilku latach dostęp znacznie się pogorszył. Nie zawadziłoby też poszperać w archiwach niemieckich. Ale już i to, co zebrano na potrzeby otwartej właśnie wystawy, to potężna dawka wiedzy. Co nie zmieściło się na kilkunastu wystawionych do listopada planszach, ma się znaleźć w zapowiadanej na przyszły rok publikacji książkowej.


Nasz reporter jest do państwa dyspozycji:
Adam Białczak
+48.500187558

0 komentarze

Podpisz komentarz. Wymagane od 5 do 100 znaków.
Wprowadź treść komentarza. Wymagane conajmniej 10 znaków.