Region

Są namioty, czas na żelbet

Siedlce Pt. 03.07.2026 11:24:34
03
lip 2026

Były już duże zakupy sprzętu dla straży pożarnej, teraz przychodzi kolej na budowle ochronne. Siedlce zabierają się za remont dawnego schronu pod salą gimnastyczną Szkoły Podstawowej nr 4 i przygotowują dokumentację kilku następnych. Ponadto planują zupełnie nowy obiekt, który obok ochrony ludności będzie miał codzienną, bardzo przydatną funkcję.

Na początek uwaga terminologiczna: nie można nazywać schronem wszystkiego, co znajduje się pod poziomem gruntu, ma ściany z betonu i drzwi z grubej blachy. Schron to najwyższa kategoria budowli ochronnej. Oprócz grubych ścian i sufitu ma wyposażenie pozwalające ludziom przetrwać atak bronią masowego rażenia: hermetyzację, filtry do oczyszczania powietrza, awaryjne zasilanie w prąd i wodę i tak dalej. To, co ma zabezpieczyć ludzi przed bliskimi eksplozjami zwykłych bomb i pocisków, przed wszędobylskimi dronami oraz przed spadającym gruzem i szkłem – to są ukrycia. I właśnie do takiej roli Siedlce remontują obiekty z czasów „zimnej wojny”. W tym roku wydadzą na to 5,1 mln zł z rządowego programu Obrony Cywilnej i Ochrony Ludności.

Na start – „Czwórka”


Na pierwszy ogień idą podziemia Szkoły Podstawowej nr 4 przy ulicy 10 lutego. W tej chwili jest to szkolna graciarnia, gdzie miejscami czuć stęchlizną, a po niedawnych deszczach tu i ówdzie na podłodze stoi podsiąkająca woda. Ale jak na obiekt z wczesnych lat 60. i tak nie wygląda to najgorzej. Kilkanaście pomieszczeń (łącznie 280 m kw.), działające oświetlenie (instalację elektryczną modernizowano tam w latach 90.), tunel do wyjścia awaryjnego, stare lecz nie zardzewiałe filtry powietrza, a nawet duża konsola łączności, na widok której obliże się łakomie niejeden kolekcjoner zabytkowej techniki.

Magistrat jest właśnie w trakcie wyboru wykonawcy i zapowiada, że zrealizuje remont do końca bieżącego roku. W rezultacie powstanie ukrycie kategorii U-1, czyli takie, które wytrzyma zawalenie się stojącego na górze budynku i ochroni przed odłamkami bomb i pocisków. Dlaczego ukrycie a nie schron? Bo znajduje się dość płytko, a grubość stropu nie zapewnia odporności na współcześnie wymaganym poziomie. Nie ma więc sensu pakować fortuny w hermetyzację i inne specjalistyczne wyposażenie. I tak będzie to kosztować sporo, bo aż 3,8 mln zł. Miejsca wystarczy tam dla 150 osób.









Odziedziczone do odświeżenia

Oprócz remontu pod „Czwórką” w tym roku Siedlce przygotują dokumentację dla kilku innych obiektów zbiorowej ochrony, których remonty chcą zrealizować w następnych latach. Pod Branżowym Centrum Umiejętności nr 2 (obok „Kolejówki”, przy ulicy Chopina) będzie następne ukrycie U-1, przeznaczone dla 300 osób. W I LO im. Bolesława Prusa na Floriańskiej i w Szkole Podstawowej nr 9 będą miejsca doraźnego schronienia na 100 osób każde. Podobnej kategorii obiekt, ale znacznie większy, bo na 500 osób, ma być zlokalizowany w I Katolickim LO przy ulicy Świrskiego. Ekspertyzy i projekty pochłoną łącznie 910 tysięcy złotych.

Od zera i z rozmachem

Poza remontami budowli z czasów PRL-u Siedlce przygotowują budowę zupełnie nowego obiektu zbiorowej ochrony ludności. Kosztem 390 tysięcy złotych powstanie dokumentacja ukrycia na rogu ulic Wiszniewskiego i Starowiejskiej. Teraz jest tam zwykły parking naziemny. Ma być parking wielopoziomowy, którego część podziemna w razie zagrożenia pomieści aż 2 tysiące osób. Polujący na wolną przestrzeń kierowcy z pewnością ucieszą się na wieść, że zamiast stu miejsc postojowych będzie czterysta lub więcej, ale trzeba uprzedzić, że to nie nastąpi prędko. Miasto musi bowiem poskładać ten projekt zarówno pod względem inżynierskim, jak i finansowym. Część podziemną chce zbudować ze środków wojewody na ochronę ludności. Pieniędzy na wyższe piętra będzie dopiero szukać.



Nasz reporter jest do państwa dyspozycji:
Adam Białczak
+48.500187558

0 komentarze

Podpisz komentarz. Wymagane od 5 do 100 znaków.
Wprowadź treść komentarza. Wymagane conajmniej 10 znaków.