BOŻE NARODZENIE 2025 - ŻYCZENIA

Region

Na schrony za mało, zaczniemy od namiotów

Siedlce Czw. 21.08.2025 15:37:27
21
sie 2025

Pojawiły się pierwsze rządowe pieniądze dla samorządów na wypełnienie zadań związanych z obroną cywilną i ochroną ludności. Nie tyle, ile by się chciało, ale w końcu są. Jak chcą je „ugryźć” samorządy z Siedlec i okolic?

Nowa ustawa o obronie cywilnej i ochronie ludności weszła w życie na początku roku, wypełniając istotną lukę w systemie obronności państwa. Bo jego odporność to nie tylko armia i jej uzbrojenie, ale też zdolność cywilów do skutecznego ogarniania skutków wojen i kataklizmów. Szybkie odgruzowanie, zapewnienie dachu nad głową tym, którzy go stracili, zapewnienie mieszkańcom wody pitnej, żywności i podstawowej opieki medycznej, przyjęcie ludzi ewakuowanych z dalszych stron lub zorganizowanie ewakuacji własnych mieszkańców. Zapewnienie przynajmniej części ludności schronienia w razie nalotów i ostrzałów. Lista obowiązków jest długa i choć część spoczywała na lokalnych władzach od dawna w ramach zarządzania kryzysowego, ustawa dołożyła sporo nowych. Pod koniec lipca wojewoda mazowiecki ogłosił nabór na dofinansowania, zapowiadając do podziału na całe województwo kwotę 665 mln zł.

Miasto: zakupy z listy

Lokalne samorządy otrzymują fundusze według liczby mieszkańców i muszą przy ich wydawaniu trzymać się pewnych wytycznych. – Są tu trzy główne obszary. Pierwszy to budowy i remonty obiektów ochronnych. Drugi to zakup sprzętu i wyposażenia. Trzeci to szkolenia. Chcemy skorzystać ze wszystkich trzech. Przygotowywaliśmy się do tego już wcześniej wiedząc, że takie pieniądze się pojawią. Czasu jest niewiele, bo dotacje trzeba wydać do końca roku i do 15 stycznia rozliczyć. Chcemy więc przygotować dokumentacje remontów miejsc schronienia i magazynów. Kupimy trochę sprzętu takiego jak łóżka polowe, namioty, agregaty prądotwórcze i mobilne stacje uzdatniania wody. Pomyślimy też o szkoleniach, choć wiemy, że broszurę o zagrożeniach szykuje dla wszystkich mieszkańców Polski ministerstwo spraw wewnętrznych i nie chcemy jego działań powielać – powiedział Radiu Podlasie wiceprezydent Siedlec, Dariusz Stopa.

Schrony jeszcze nie teraz

Jeśli chodzi o rzecz najgłośniejszą, czyli nowe budowle ochronne, to na razie ich nie będzie. Po pierwsze, pieniędzy w tym rozdaniu jest za mało. Po drugie, przepisy określające wymaganą odporność i sposób budowania takich obiektów wciąż są w przygotowaniu. Po trzecie, w obecnej formule (czyli dotacji, którą trzeba rozliczyć do końca roku) takich budowli finansować się nie da, bo ich budowa trwa po prostu dłużej. Siedlce liczą, że z czasem znajdą się pieniądze i na takie grubsze sprawy, nie rezygnują bowiem ze starego projektu podziemnego parkingu, który w czasie „W” mógłby służyć za miejsce ukrycia dla kilkuset osób. Póki co chcą wyremontować kilka schronów pod budynkami, pozostałych z czasów PRL-u.

Gmina: na ziemi i pod ziemią


Do inwestycji w ochronę ludności przymierza się też otaczająca miasto gmina Siedlce. Ze wspomnianych algorytmów przypadł jej nieco ponad milion złotych. – Kupimy trochę wyposażenia dla naszych ochotniczych straży pożarnych. Składamy też do wojewody wniosek o budowę magazynu na zapasy dla obrony cywilnej, który będzie miał pod ziemią schron dla ludności – informuje wójt Henryk Brodowski. Odpowiedzi spodziewa się do października-listopada i liczy, że do tej pory pojawią się już szczegółowe wymagania techniczne, które będzie mógł przekazać projektantom.
Nasz reporter jest do państwa dyspozycji:
Adam Białczak
+48.500187558

0 komentarze

Podpisz komentarz. Wymagane od 5 do 100 znaków.
Wprowadź treść komentarza. Wymagane conajmniej 10 znaków.