Jest kontrakt na wiadukt
Siedlce
Pon. 20.07.2026 17:30:46
20
lip 2026
lip 2026
Trwało to prawie dwa lata dłużej, niż się spodziewano, ale w końcu jest. Siedlce podpisały umowę na zastąpienie starego wiaduktu „warszawskiego” nową konstrukcją.
Podpisana w poniedziałek, 20 lipca, umowa opiewa na 30,75 mln zł, z czego 25 mln pokryje dotacja z programu Fundusze Europejskie dla Mazowsza. Wykonawcą będzie firma Domost z Małkini Górnej. Kontrakt zawarto w formule „zaprojektuj i wybuduj” co oznacza, że wejście na plac budowy nie nastąpi od razu.Najbliższe pół roku zajmie sporządzenie szczegółowego projektu oraz uzyskanie wszystkich uzgodnień i pozwoleń. Samo wyburzenie starego wiaduktu i zastąpienie go nową konstrukcją potrwa od marca do grudnia przyszłego roku. Zarówno dotacja unijna, jak i wkład własny zostaną wpisane do budżetu miasta na rok 2027. Tegoroczne wydatki ograniczą się do drobnych kwot na przygotowanie map i innej dokumentacji potrzebnej w procesie projektowania.

Nowy wiadukt będzie miał 64 metry długości. Będzie wyższy od starego, co wiąże się z nowymi przepisami dotyczącymi tzw. skrajni kolejowej. Przebiegnie więc nie 5,6, ale 7,5 metra nad torami. Będzie też szerszy, co pozwoli zrobić po obu stronach wygodne pasy dla pieszych i rowerzystów i oddzielić je fizyczną barierą od jezdni dla samochodów.
Związane z budową zamknięcie ulicy Warszawskiej będzie niewątpliwie ogromnym utrudnieniem. Tym bardziej, że na przyszły rok zaplanowano już przebudowę ulicy Garwolińskiej. Władze Siedlec zapewniają, że już myślą o objazdach, a wspomniana Garwolińska będzie robiona po kawałku, bez zamykania w całości.
Sporym wyzwaniem będzie też koordynacja prac z koleją. Pod wiaduktem przechodzą linie z Siedlec do Sokołowa Podlaskiego i z Terespola do Warszawy. Ta pierwsza nie stanowi problemu, bo znajduje się w przebudowie. Druga jest jednak jedną z najważniejszych dróg żelaznych w Europie i tutaj wykonawca będzie musiał się mocno postarać, by utrzymać ruch pociągów.

Cała inwestycja jest opóźniona względem wcześniejszych planów o dwa lata. Miasto spodziewało się otrzymać wspomnianą dotację w roku 2024 i ruszyć z robotami w 2025. Przeprowadziło nawet przetarg na wykonawstwo, ale w konkursie na pieniądze wylądowało na liście rezerwowej.
Trzeba było wielu starań i sporej pomocy dzielącego unijną kasę samorządu Mazowsza, by środki na to działanie zostały zwiększone i cztery równo punktowane projekty z listy rezerwowej dostały finansowanie. Umowę w tej sprawie podpisano 2 lipca, a kilka dni później – aneks aktualizujący harmonogram inwestycji. Choć od zamrożenia przetargu minęły prawie dwa lata, firma Domost podtrzymała starą ofertę i zdecydowała się podpisać finalny kontrakt.
Budowę nowego wiaduktu planowano od dawna. Obecny ma już 72 lata, a jego zużycie spowodowało, że od kilku lat nie mogą nim już jeździć samochody ciężarowe. Miasto poważnie liczyło się z tym, że pogarszający się stan techniczny wymusi za kilka lat jego całkowite zamknięcie. Zastąpienie go nową konstrukcją jest więc koniecznością.



0 komentarze