Region

Gaz drogi, ale ciepło będzie /AUDIO/

Siedlce Śr. 26.08.2026 16:59:47
26
sie 2026

Ogrzewająca dużą część Siedlec elektrociepłownia korzysta z gazu ziemnego. Tymczasem z powodu wojennego zamętu w Zatoce Perskiej na rynkach tego surowca panuje ostatnio straszna drożyzna. Jak to wpłynie na nadchodzący sezon grzewczy?

Europejskie magazyny gazu przed zimą nie są wypełnione nawet w dwóch trzecich, a powinny być w co najmniej trzech czwartych. Oznacza to, że ceny, które już teraz przekraczają o połowę kalkulacje robione w siedleckiej spółce wiosną, raczej prędko nie spadną. Dla miejskiej elektrociepłowni jest to duży problem, bo cała produkcja prądu i większość produkcji ciepła opiera się na tym paliwie.

Mówił nam o tym prezes Przedsiębiorstwa Energetycznego, Wojciech Pawlik:



PE nie kupuje gazu z dnia na dzień. Ma zawierane na Towarowej Giełdzie Energii kontrakty długoterminowe, które zabezpieczają przed krótkimi i nagłymi wahnięciami cen, ale nie są w stanie zabezpieczyć przed długotrwałymi trendami. Tymczasem wysokie ceny utrzymują się już od dłuższego czasu. Co będzie, jeśli gaz zdrożeje do poziomu, w którym trzeba będzie przeprosić się z węglem i uruchomić trzymane w rezerwie kotły na miał?



Opłaty emisyjne uiszczane przez siedlecką firmę w ramach systemu ETS to grube miliony złotych. Gdyby zostały obniżone, mogłoby to zrekompensować drogie paliwo. Problem w tym, że Komisja Europejska nie kwapi się do radykalnej przebudowy tego systemu. Jej propozycje z lipca branża energetyczna oceniła jako niewiele wnoszącą kosmetykę.

Prezes PEC zapewnia, że dostawy ciepła dla mieszkańców są dla spółki priorytetem i nawet jeśli będzie trzeba wyłączyć urządzenia na gaz i rozpalić w kotłach węglowych (co będzie się wiązało z zakupem paliwa, wyższymi opłatami za dwutlenek węgla i utratą dochodów z prądu), to spółka to zrobi. Jeśli zima będzie ostra i trzeba będzie wspomóc kotły węglowe kotłami przerobionymi kilka lat temu na gaz – to również się je włączy, choć koszty będą ogromne.

Ile mogą zapłacić mieszkańcy w takim czarnym scenariuszu? To już całkiem osobna sprawa. Ceny dla odbiorców ustala bowiem nie spółka, ale Urząd Regulacji Energetyki. Ocenia on przedstawiane corocznie projekty taryf i może je zatwierdzić albo po swojemu zmodyfikować. Jak to będzie wyglądało tej jesieni?



Zarząd Przedsiębiorstwa Energetycznego zdaje sobie sprawę z zależności od importowanego paliwa oraz od narzucanych z góry opłat klimatycznych. Szuka więc nowych rozwiązań technicznych, które w nadchodzących latach pomogą ten problem jeśli nie ominąć, to przynajmniej złagodzić. O tych nowych pomysłach napiszemy osobno jeszcze w tym tygodniu.





Nasz reporter jest do państwa dyspozycji:
Adam Białczak
+48.500187558

0 komentarze

Podpisz komentarz. Wymagane od 5 do 100 znaków.
Wprowadź treść komentarza. Wymagane conajmniej 10 znaków.